Brakuje mi go tak bardzo…

by Kafcia on November 1, 2011

in Mood

To zawsze jest dosyc mrozny dzien. Zwykle nie brakuje tez wiatru. Tak po prostu, by przypomniec nam o tym, ze jestesmy zywi i nie brak nam przeciwnosci do zwalczania. Probujemy je zapalic, a one sie po prostu gasza. Mamy zaniepokojone o swoje male pociechy, zwlaszcze ze ubrania sa nowe a wosk zostawia nieublaganie plamy. A one, przeciw kazdym posiwialym zwyczajom zycia, nie daja sie uwiesc tradycji skupienia i obnosza sie dumnie z jeszcze ufna i niedoswiadczana radoscia. Ale tak jest dobrze.



To musi byc dzien pelen slonca. Gdyz On je uwielbial. Kiedy juz zabraklo mu ziemi, zasiadal na swojej laweczce aby uwiezic zloty kolor na swojej skorze. Uwielbial nature. Czuc na swych dojrzalych dloniach wypracowane pecherze. Zapach ziemi swiezo nasyconej woda. Dbal o swoje male dziela, z sercem przepelnionym miloscia. Starczalo jej dla wszystkich. Nie bylo to uczucie latwe dla niego do ubrania w slowa. Byl on czlowiekiem czynow. Dzentelmen starej daty okraszony szalenstwem i fantazja. Uspiony wulkan. Czlowiek troszke nieobliczalny, zdolny do obdarowania swym sercem kazdego wedrowca. Pelen sprzecznosci. Brakuje mi go tak bardzo…
Ogromny uscisk gdziekolwiek bys nie byl.

{ 0 comments }

Nadchodzi…

by Kafcia on September 1, 2011

in Ciastka, Czekolada, Guinness, Lody, Piwo

Nieuchronnie czuje sie, ze nadchodzi. Powoli, powoli. Leniwie wkrada sie pomiedzy szczeliny, zaczynajac od tych najmniejszych.
Podnosze wzrok i po niebie koloru bialo niebieskiego nie ma ani sladu. Wszystko zaczyna byc owiniete delikatnym zlotawym odcieniem. Jak liscie, ktore stracily swoja intensywna zielen by rozpoczac gre barw. [czytaj dalej…]

{ 0 comments }

Monte Cimone

by Kafcia on August 25, 2011

in Czekolada, Nutella, Orzechy, Scones

Ech tak. Moglo wydawac sie, ze sie troche pogubilismy. Nic bardziej mylnego. ^_* Juz tacy jestesmy. O nic o wszytsko. Jak to sie u nas mowi, jak spadac, to z wysokiego konia.
Wiec z plecakiem pelnym zapasow lub dobroci jak to mowi A., nie calkiem swiadomi tego co zamierzalismy zrobic, wyruszylismy.
Poniewaz wszystko to dzialo sie o swicie, nie bedac zbyt zdrowymi na umysle, ale co do tego, to w najmniejszym wypadku nie zamierzamy sie przyznac, nie bylismy w stanie rozumowac choc z odrobina trzezwosci. [czytaj dalej…]

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

{ 0 comments }