Zdarzaja sie dni slone, niektore slodkie, inne slono – slodkie i sa te, ktore nazywam “nie bardzo wiem czego chce”.
Sa ta dni, kiedy nie umiem sie porozumiec z moim wlasnym i osobistym AlterEgo. Momenty, nie calkiem spokojne, kiedy nie potrafie odnalezc potrzebnej rownowagi pomiedzy tym czego chce … co mam … i czego przed chwila potrzebowalam.
Troszke jak slowa piosenki spiewanej przez Hanne Banaszak:
“Rano wstajesz zły
Wszystko z ciebie kpi
Nie chce ci sie nic
Zwlaszcza zyc …”
W takich chwilach trzeba zastosowac metody jak najbardziej drastyczne. Mam takie potrawy, ktore jak dotad nigdy mnie jeszcze nie zawiodly. Sa to dania, ktore przygotowuja sie w mgnieniu oka, pozostawiajac unoszacy sie po domu zapach dobrego humoru i pozwalajace mi na zaszycie sie pod cieplym kocem, z ulubiona ksiazka i muzyka w tle oraz hektolirami kawy, herbaty czy w przypadkach bardziej krytycznych wina.
Chlebek Bananowy
Zrodlo: Blog Orangette by Molly
- 3 bardzo dojrzale banany
- 2 duze jaja
- 150 gr maki zytniej lub siedem ziaren
- 100 gr cukru
- 1 lyzeczka proszku do pieczenia
- 2 lyzeczki cynamonu
- swieza wanilia
- gorzka czekolada
- Rozgrzac piekarnik do 190 ° C.
- Rozgniesc dobrze banany widelcem lub tluczkiem do ziemniakow. Dodac jaja i dobrze wymieszac. Polaczyc z maka, cukrem, proszkiem do pieczenia, cynamonem, wanilia i dobrze wymieszac. Na koniec dodac czekolade posiekana na sredniej wielkosci kawalki i krotko wymieszac. Tak przygotowany krem przeozyc do prostokatnej formy wczesniej wysmarowanej maslem.
Kruszonka:
- 2 lyzki cukru
- gorzka czekolada
- cynamon
- orzechy
- W malej miseczce wymieszac razem podane skladniki. Posypac mieszanka ciasto.
- Piec przez 35-40 minut lub do momentu, w ktorym wykalaczka, ktora naklowamy ciasto pozostanie czysta.
Smacznego!














