Kafcia

Brakuje mi go tak bardzo…

November 1, 2011

To zawsze jest dosyc mrozny dzien. Zwykle nie brakuje tez wiatru. Tak po prostu, by przypomniec nam o tym, ze jestesmy zywi i nie brak nam przeciwnosci do zwalczania. Probujemy je zapalic, a one sie po prostu gasza. Mamy zaniepokojone o swoje male pociechy, zwlaszcze ze ubrania sa nowe a wosk zostawia nieublaganie plamy. A [...]

0 comments Czytaj dalej →

Nadchodzi…

September 1, 2011

Nieuchronnie czuje sie, ze nadchodzi. Powoli, powoli. Leniwie wkrada sie pomiedzy szczeliny, zaczynajac od tych najmniejszych. Podnosze wzrok i po niebie koloru bialo niebieskiego nie ma ani sladu. Wszystko zaczyna byc owiniete delikatnym zlotawym odcieniem. Jak liscie, ktore stracily swoja intensywna zielen by rozpoczac gre barw.

0 comments Czytaj dalej →

Monte Cimone

August 25, 2011

Ech tak. Moglo wydawac sie, ze sie troche pogubilismy. Nic bardziej mylnego. ^_* Juz tacy jestesmy. O nic o wszytsko. Jak to sie u nas mowi, jak spadac, to z wysokiego konia. Wiec z plecakiem pelnym zapasow lub dobroci jak to mowi A., nie calkiem swiadomi tego co zamierzalismy zrobic, wyruszylismy. Poniewaz wszystko to dzialo [...]

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
0 comments Czytaj dalej →